Jeżeli już rozpatrujemy tematykę komedii filmowych, nie sposób wspomnieć o polskich pozycjach, które niekiedy w niczym nie ustępują swoim zachodnim odpowiednikom. jednym z przykładów na to jest słynna "Seksmisja" - film z 1983 roku, w roli Juliusza Machulskiego. Opowiada on o przyszłości, w której panowanie nad światem przejęły kobiety, a na Ziemi nie żyją już żadni mężczyźni. Żadni, poza Maksem i Albertem, którzy według eksperymentu zostali w przeszłości zahibernowani i mieli obudzić się po trzech latach. Stało się inaczej i ich zaskoczenie jest wielkie, kiedy w 2044, odkrywają swoją sytuację. Większość kobiet nie wie z kim ma styczność, a mężczyźni muszą zrobić wszystko, żeby przetrwać w tym świecie. Znakomita przede wszystkim rola Jerzego Stuhra, który nadaje temu filmowi rozmachu, a także nieprzeciętnie zaplanowana fabuła - te dwa elementy wpływają na to, że "Seksmisja" to dzisiaj klasyka polskiego kina. Każdy fan polskiego (i nie tylko) kina, powinien zapoznać się z komedią Juliusza Machulskiego, bowiem w dzisiejszych czasach tego typu filmy, z niesamowitym klimatem, nie powstają...